Dzisiejszy powrót młodzieży z gimnazjum był pełen wrażeń. Po zatrzymaniu się na postoju, w okolicach remizy, autobus już nie ruszył. a spod klapy silnika zaczął wydobywać się duszący dym. Kierowca przystąpił do gaszenia pożaru m.in. ziemią z pobocza. Uczniowie natychmiast opuścili pojazd i zmuszeni byli, bez opieki wrócić pieszo do domów.

Tu nasuwa się pytanie, jak długo młodzież będzie jeździć zatłoczonymi, starymi, niebezpiecznymi. psującymi się autobusami? Oby nie do jakiejś tragedii.

9 odpowiedzi

  1. [b]Ciekawe kiedy ktoś na to zareaguje?[/b][u]

    [/u] Pewnie gdy stanie się coś poważniejszego i bardziej niebezpiecznego, [i]ale wtedy może być za późno!!!

    [/i][u][/u]

  2. teraz tym gimbusem trzeba przewiezc tych z urzedu

    miasta a kierowca powinien byc JW STAN MILEW .Naped? Jeden kucyk i dwa osly.

  3. Chciałbym powiedzie, że piachem z pobocza

    nie sypał kierowca tylko jeden nauczyciel i kilku uczniów, którzy naprawdę zachowali się bardzo dobrze w tej 

    sytuacji. [color=#ff0000]POCHWAŁA!!![/color]

  4. Okropne! Jak można było dopuścić do czegoś

    takiego!. Kiedy młodzież wyjeżdża na wycieczkę, to się sprawdza stan techniczny autokaru. Czyżby

    "nietykalne" były gimbusy należące do Urzędu Miasta? Myślę, że zajmie się tym Policja i Dyrekcja

    szkoły, a rodzice powinni mocno oprotestować! Czy widzieliście w jakich warunkach jeżdżą Wasze dzieci i ile

    osób na raz? Młodzież dzisiaj miała niezłą próbę alarmową! Oby nigdy więcej!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.