Wiosna

Majowo w sadzie

Bielutko, biało wokół; sad.
Białe kwiaty z serduszkiem różowym.
Biały płatek na głowę spadł,
Wzbudził miłość w sercu twym.
Przez sad idziemy przytuleni,
W siebie wpatrzeni- maj!
Po dywanie z płatków jabłoni.
Za nami świat; wszystko naj…
Idziemy wpatrzeni w siebie,
Pachnąco wokół i biało.
Liczymy chmurki wesołe na niebie,
Miłością wokół powiało.
Spod nóg spłoszony bażant sfrunął,
Ścieżką przebiegł jeż.
Kocham cię powiedziałeś.
Nieśmiało szepnęłam- kocham cię też!


Kaczeńce

Na podmokłej po wiosennych roztopach łące,
Tuż przy drodze, rozsiadły się kaczeńce.
Ogromna ich ilość, tworzy swoisty dywan.
Seledynowe listeczki na siebie się nakładając,
Czynią fale. Wydaje się, że to kaczuszki pływają.
Kaczeńce złociste główki do słońca podnoszą.
Ogrzewaj nas i daj nam energię, proszą.
Słoneczko grzeje, ile tylko może.
Przyglądam się temu zjawisku,
A żabki to spostrzegły i dalej w podskoki.
Hop, hop, jedna nad drugą, jak na trampolinie.
Bocian się nagle zjawił, jak spuszczony na linie!


Wiosny to czas

Zagajnik oświetlił ciepły promień słońca.
Sasanka wygląda spod suchych liści i
Rozpycha się, robiąc miejsce innym.
Cała polanka w zawilcach,
Które, kierując swoje ozdobione
Białymi płatkami główki,
Uśmiechają się serdecznie
Do każdego, kto na nie spojrzy.
Na brzegu rowu między suchą trawą,
Podbiał swą złotą podnosi główeczkę.
Pod nim pierwszy kaczeniec rozsiadł się
Jak strojna w seledynową, satynową sukienkę
Panna, którą ma do tańca poprosić
Przystojny kawaler- fiołek.
Wszystkie zakwitły w tym roku wraz!
Wszak cudownej wiosny to czas!
Kroczy teraz, wysoko podnosząc nogi,
Niszcząc dywan kaczeńcowy,
Gdzie żabki miały schronienie gotowe.
Schwyciwszy pokarm, bocian odleciał.
Pod listkami żaby się schowały,
A śliczne kaczeńce, jak były, zostały.


Namaluj mi wiosnę

Namaluj mi wiosnę pachnącą
Stokrotkami i bzami,
Co zwisają kiściami mokrymi
Od porannego deszczu.
Namaluj mi zapach łąk zielenią mocną
I liśćmi brzóz delikatną.
Namaluj mi świeży zapach macierzanki
I zapach zawiązujących się kłosów.
Namaluj stożki kwiatów
Wśród parasoli liści.
Pokoloruj to wszystko
Pachnącymi kwiatami wiśni
Ostrymi promyczkami wschodzącego słońca.
Niech ten obraz wypełni miłość do końca.
18.05.2005r.


Aleją, wśród kwitnących kasztanów idzie dziewczyna.

W dłoni bukiecik niezapominajek trzyma.
Pachnąca wiosna niesie radość i nadzieję!
W lśniące włosy dziewczyny ciepły wietrzyk wieje.
Rozwiał je, i rozpuścił długie jej warkocze.
Łagodnie muska jej policzki i smutne oczy.
Szepcze cicho w ucho, przywołując wspomnienia.
Wspomnienia o chłopaku, którego tutaj nie ma.
Przywołuje je też niezapominajki kwiat…
Kiedyś on go jej podarował i odjechał w świat.
Dziewczynie w czarnych oczach łza się zaiskrzyła,
Bo w jej sercu nadal tkwi miłości siła.